:: WIADOMOŚCI BIZNESOWE ::

 
 "AGA ZARYAN LIVE AT PALLADIUM"
premiera na rynku muzycznym 13 XI.2008

AGA ZARYAN - ZNAKOMITA wokalistka jazzowa ; wystąpiła z powodzeniem na wielu polskich scenach i kilkunastu festiwalach, zagrała kilkanaście koncertów zagranicznych w renomowanych klubach europejskich i amerykańskich ;  wystąpiła na szeregu festiwali międzynarodowych. Zebrała znakomite recenzje po każdym z tych koncertów. Jest laureatką wielu prestiżowych nagród, między innymi Fryderyka i muzycznej nagrody radiowej Trójki - Mateusza.
Swój sukces zawdzięcza niezwykłej barwie głosu, znakomitym umiejętnościom wokalnym, niezwykłej charyzmie scenicznej i możliwości współpracy z najznamienitszymi muzykami jazzowymi.


Radiowy Patronat nad albumem "AGA ZARYAN LIVE AT PALLADIUM"  objęła Grupa Radiowa Audytorium 17
skupiająca 17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

AGA ZARYAN - wokalistka jazzowa, autorka trzech albumów "Picking Up The Pieces" (podwójna platynowa płyta, ponad 24 tys. sprzedanych egz.), "My Lullaby" (złota płyta, ponad 9 tys. sprzedanych egz.), "Umiera piękno" (złota płyta, ponad 8 tys. sprzedanych egz.). Wystąpiła z powodzeniem na wielu polskich scenach i kilkunastu festiwalach, zagrała kilkanaście koncertów zagranicznych w renomowanych klubach europejskich i amerykańskich (Joe's Pub - NY, Blues Alley - Washington, Fashing - Stockholm, A-Trane - Berlin, Kunstfabrik Schlot - Berlin)  wystąpiła na szeregu festiwali międzynarodowych. Zebrała znakomite recenzje po każdym z tych koncertów. Jest laureatką wielu prestiżowych nagród, między innymi Fryderyka i muzycznej nagrody radiowej Trójki - Mateusza.
Swój sukces zawdzięcza niezwykłej barwie głosu, znakomitym umiejętnościom wokalnym, niezwykłej charyzmie scenicznej i możliwości współpracy z najznamienitszymi muzykami jazzowymi.
W dniach 16-30 maja 2008 miała miejsce spektakularna trasa koncertowa Agi Zaryan z amerykańskimi współautorami bestselleru "Picking up The Pieces". Na scenie towarzyszyli jej Larry Koonse, Munyungo Jackson i Dariusz Oleszkiewicz, którzy specjalnie na tę okazję przylecieli z Los Angeles.
Trzon repertuaru koncertów stanowiły utwory znane z płyt "Picking Up the Pieces" i "My Lullaby", niektóre w zupełnie nowych, fascynujących aranżacjach, które kształtowały się w trakcie tej wyjątkowej trasy.
13 XI.2008 wydane zostaną płyty CD i DVD "AGA ZARYAN LIVE AT PALLADIUM", zawierające materiał zarejestrowany podczas warszawskiego koncertu, który odbył się w klubie Palladium 27.05.2008. W zgodnej opinii osób, które słyszały już ten materiał, album ten będzie dużo ciekawszy niż bestsellerowe "Picking Up The Pieces".

  • wydawca: Cosmopolis
  • dystrybucja: Warner Music Poland
  • zakładana sprzedaż: 15 tys. egzemplarzy
  • koncert w Warszawie: II połowa listopada 2008

2. Zespół Agi Zaryan

Larry Koonse  - uważany za jednego z najciekawszych gitarzystów jazzowych. Skończył studia jazzowe na Uniwersytecie w Południowej Karolinie. Od 1990 uczy gitary w California Insitute of Arts. Czynnie koncertuje i nagrywa. Współpracował m.in z: Billy Childs, Melem Tormem, Terrym Gibbsem, Davidem Friesenem, Lee Konitzem, Rayem Brownem, Tootsem Thielemansem, Rodem Stewartem, Charlie Hadenem. Sam założył zespół L.A Quartet, z którym nagrał kilka płyt. Występuje również jako solista w filharmoniach m.in. w L.A Philharmonic oraz Philadelphia Orchestra.

Darryl Munyungo Jackson - zjawiskowy perkusjonista, pochodzi z rodziny o wielkich muzycznych tradycjach. Gra na przeróżnych instrumentach perkusyjnych, obecnie m.in. ze Steve Wonderem.
Występował i nagrywał m.in z: Milesem Davisem, Dianne Reeves, Stingiem, zespołami:  Joe Zawinul Syndicate, The Temptations, The Supremes.
Gra muzykę funk, afrykańską i jazz.

Dariusz 'Oles' Oleszkiewicz - wybitny polski kontrabasista, mieszkający od 25 lat w USA. Współpracował z takimi sławami jak: Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Namysłowski Kwartet, Tomasz Szukalski Kwartet, Henryk Majewski Kwintet, oraz Jan Ptaszyn Wróblewski Kwartet.
Koncertował na największych festiwalach jazzowych, oraz w wielu klubach w Polsce, Francji, Niemczech, Republice Czeskiej, na Kubie i w Meksyku.
W 1988 wyjechał do Los Angeles by poszerzać swoje horyzonty muzyczne. Rok później otrzymał stypendium od California Institute of The Arts i do tej pory miał zaszczyt współpracować i nagrywać z największymi mistrzami jazzu, takimi jak: Brad Mehldau, Billy Higgins, Pat Metheny, Joe Lovano, Eddie Henderson, Charles Lloyd, John Abercrombie, Bennie Maupin, Lee Konitz, Peter Erskine, Alan Pasqua, Bennie Wallece, Victor Lewis, Harvey Mason, Dave Crusin, Art Farmer, Horace Silver, Alice Coltrane, Ravi Coltrane, James Newton, Arthur Blythe, Lew Tabackin, Toshiko Akiyoshi, Marian McPartland, Bob Brookmeyer, Curtis Fuller, Tom Harrell, Larry Goldings, Bill Stuart, Chris Potter, Kei Akagi, Billy Childs, Bob Sheppard, Joe La Barbera, Bill Cunliffe, Patrice Rushen, Bennie Golson, Teri Lynn Carrington, Buddy De Franco, Terry Gibbs i Los Angeles Quartet.
W 2003 roku Oles został nominowany do nagrody Akademii Fonograficznej Fryderyk, w kategorii Jazzowy Muzyk Roku,  a w 2004 roku został wybrany najlepszym polskim kontrabasistą jazzowym przez czytelników magazynu "Jazz Forum".

3. Forma wydania albumu

Album "Aga Zaryan Live at palladium" zostanie wydany w formie:
1. płyty CD
2. płyty DVD
3. łączonego wydawnictwa CD + DVD
4. limitowanej do kilkuset egzemplarzy edycji typu Premium - płyt CD i DVD w wyjątkowym, ekskluzywnym opakowaniu.
5. płyty analogowej przeznaczonej do sprzedaży w najlepszych sklepach audiofilskich i portalach hi-fi

 


 

"OKTAWIA"

Premiera ALBUMU :  25 października 2008

"..(...) Oktawia jest profesjonalistką w każdym calu - jako wokalistka, flecistka, aranżerka, a nawet tancerka. Prawdziwe dziecko estrady! Choć znamy ją z Filharmonii, gdzie przez 3 lata grywała z młodą czołówką polskiego jazzu... ale tak naprawdę te - muzyczne fantazje Oktawii dopiero zakwitną! Już w październiku ukaże się album, gdzie manifestuje na swój sposób nostalgie do naszej muzycznej klasyki zarówno z czasów romantyzmu, jak i jazzu, z ekranu kina i z telewizji. Sięga po finezyjne piosenki Starszych Panów i to nie tylko z kabaretu Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, ale także zapomnianego Bronisława Kapera z Hollywood i Broadwayu(...) ." 

Radiowy Patronat nad albumem " OKTAWIA "objęła Grupa Radiowa Audytorium 17 skupiająca w swojej ofercie 17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

 

     Oktawia Kawęcka jest wokalistką, flecistką, a także aranżerem i liderem własnego zespołu. Wykonuje własne kompozycje, szeroko pojęty jazz oraz światowe standardy muzyki klasycznej, które aranżuje łącząc świeżość i nowatorstwo w podejściu ze zrozumieniem i przywiązanieniem do mainstream'owej tradycji jazzowej. Jej cały repertuar zawiera utwory w jęz. polskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim, greckim, portugalskim, włoskim. Ukończyła Podyplomowe Studium Jazzowe im  H. Majewskiego w Warszawie. Studiuje na Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.

     Urodzona w Radomiu, występuje na scenie od najmłodszych lat, zdobywając wiele nagrod, na międzynarodowych i ogólnopolskich festiwalach. Od najmłodszych występowała również na deskach najważniejszych teatrów warszawskich. Nagrywała oraz występowała również  dla Polskiego Radia, Jazzradia, Radia Krakow, kanałów telewizji publicznej i Polsatu.

     Wokalistka współpracuje ze znakomitymi muzykami znanymi w kraju i na swiecie. Są to m.in: Bogdan Hołownia, Rafał Sarnecki, Piotr Rodowicz, Sebastian Frankiewicz, Tomasz-Kciuk-Jaworski, Grzegoz Grzyb, Marcin Masecki, Piotr Wrombel,  Piotr Zabrocki, Jan Smoczyński, Łukasz Poprawski, Piotr Sawicki, Wojciech Pulcyn, Ryszard Borowskim, Wojciech "Malina" Kowalewski, Piotr-Bocian-Cieślikowski Michal Urbaniaki inni. Oktawia Kawęcka występuje również z Big-Band'em "Akwarium", oraz Latin-band-em.

Oktawia zdobyła wiele nagród na festiwalach i konkursach muzycznych:

- Srebro na The International 19th Jazz Standards Festival Siedlce 2005
- Brąz na The International Jazz Vocalists Meeting Zamość 2005
- Nagroda Indywidualna na Międzynarodowym Festiwalu Jazz Krokus,Jelenia Góra 2005
- Laureatka The Krzysztof Penderecki International Competition Of Contemporary Chamber Music in Krakow 2007
- Nagroda Indywidualna na Ogólnopolskim Konkursie Jazzowym Scena         Młodych w Radomiu 2004
- Wyróżnienie w kategorii Najlepszy Solista Jazzowy, na konkursie Nadzieje Warszawy 2006
- Nagroda specjalna Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na konkursie Nadzieje Warszawy 2005
- gościła na Międzynarodowym Festiwalu "6th International Summer Music Festival"  Dziekanka 2006

     Już wkrótce światło dziennie ujrzy debiutancka płyta Oktawii Kawęckiej. Jej nowatorskie aranżacje uwrażliwiają na kompozycję polskich twórców. Album oprócz autorskich utworów m.in. walca jazzowego inspirowanego etiudą Fryderyka Chopina, zawiera kompozycje Stanisława Moniuszki, znanego na świecie muzyka jazzowego Michała Urbaniaka, Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory. Ponadto Oktawia jako jedna z pierwszych w kraju podjęła się nagrania dwóch kompozycji mało znanego w naszym kraju wybitnego kompozytora zdobywcy Oscara Bronisława Kappera.

     Swoją debiutancką płytą utrzymaną w akustycznym klimacie i audiofilskim brzmieniu, Oktawia Kawęcka prezentuje kunszt oraz profesjonalizm młodego pokolenia muzyków jazzowych.


 

Antologia Polskiego Bluesa

Radiowy Patronat nad 5- cio płytowym zbiorem "Antologia Polskiego Bluesa" objęła Grupa Radiowa Audytorium 17 skupiająca w swojej ofercie 17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

CD 1: W stronę rocka
   
      ,,Blues to korzenie, reszta muzyki to owoce" - powiedział kiedyś Willie Dixon i to jedno zdanie najpełniej oddaje wyjątkowość bluesa w kontekście historii współczesnej muzyki rozrywkowej. W połowie lat 60. za sprawą Johna Mayalla twórczość czarnych bluesmanów stworzyła podwalinę muzyki określanej jako blues-rock. Styl ten stał się skutecznym sposobem na promowanie bluesa wśród grup rockowych, sprawił też, że dzięki artystycznych kontaktom z młodym pokoleniem białych muzyków, nową publiczność zdobyli także bluesowi weterani.
      ,,Muzycy rockowi grają bluesa" - mówił o swej sztandarowej płycie ,,Blues" Tadeusz Nalepa, co w jakimś sensie podkreślało fakt, że biały blues ma znacznie krótszy rodowód, niźli muzyka wyrosła na plantacjach bawełny, czy ta, która nieco później stała się składnikiem folkloru miast północy USA.
      Zawartość płyty ,,W stronę rocka" ukazuje przykłady obecności szeroko pojętego blues-rocka w działalności rodzimych wykonawców.  
      Stylistyka tkwiąca silnie korzeniami w muzycznej konwencji przełomu lat 60. i 70. to domena legendarnej grupy Dżem. Choć niejednokrotnie znaczyły ją elementy reggae i country, to jej żelazne ramy wyznaczał właśnie rock i blues. Muzycy Dżemu nie udawali, że wyważają otwarte drzwi i czerpali z najlepszych blues-rockowych wzorców spod znaku The Allman Brothers, czy Lynyrd Skynyrd. Połączenie muzyki o tak zacnym rodowodzie z niezwykłą osobowością i charyzmą, jaką cieszył się niezapomniany Ryszard Riedel, pozwoliło grupie dźwignąć się na szczyty popularności. I choć Ryśka nie ma już od 14 lat, muzycy Dżemu nadal pozostają wierni raz obranej muzycznej drodze.
      Wprost do rhythm'n'bluesowo-soulowych klimatów z przełomu lat 60 i 70. odwołuje się Fire Band, muzyczny projekt Benedykta Kunickiego, twórcy festiwalu Jimiway w Ostrowie Wielkopolskim, szefa tamtejszego Towarzystwa Adoracji Bluesa i Rocka '70. Benkowi udało się nie tylko przywołać klimat muzyki swej młodości, ale także zafrapować nią dwa pokolenia muzyków, w tym syna Oskara, dziś realizującego własne pomysły z zespołem Blues Doctors.
      Ciężkie, rockowe zagrywki znajdziemy w muzyce zespołu Krzak, która jest wypadkową bluesa, rocka i jazzu. Dla przykładu ,,Czakuś", jeden ze sztandarowych tematów zespołu, posiada prawdziwie rockowy nerw: utwór zbudowany został na hard-rockowym riffie, motywie przewodnim opartym na gitarowo-skrzypcowym unisono oraz pełnej ekspresji gitarowej solówce Leszka Windera, stonowanej klarownym brzmieniem skrzypiec Jana Błędowskiego. Bo Krzak to zespół, który w jednym momencie potrafi podnieść poziom muzycznej adrenaliny, by za chwilę - jak na tej płycie - ukołysać zmysły wolnym bluesem.
      Nie inaczej jest, gdy połowa składu Krzaka przyjmuje szyld Śląska Grupa Bluesowa i tworzy zespół akompaniujący Janowi Skrzekowi. Najwyżej oceniona płyta ,,Kyksa", ,,Modlitwa bluesmana w pociągu" (najlepsza płyta bluesowa 1997 roku), jest muzycznym kompromisem między bluesem a rockiem, choć akurat zacytowany tutaj song ,,W Siemianowicach" bliższy jest temu pierwszemu gatunkowi.
      Do rockowych fascynacji otwarcie przyznaje się Leszek Cichoński, jeden z gigantów rodzimej blues-rockowej gitary, wykładowca warsztatów muzycznych, autor kursów gitarowych. W hołdzie złożonym największemu ze swoich mistrzów, Leszek zorganizował m.in. memoriałową trasę koncertową ,,Tribute to Jimi Hendrix", zagrał okolicznościowy koncert w programie III Polskiego Radia, nagrał płytę ,,Thanks Jimi" (krążek bluesowy 2001 roku), a od 2003 roku wraz z innymi gitarzystami bije na wrocławskim rynku rekordy Guinessa w zbiorowym graniu utworu ,,Hey Joe". W obliczu tak nieskrywanej fascynacji zupełnie naturalnym było przeniknięcie hendrixowskich klimatów do autorskiej muzyki Leszka. Cichoński potrafi jednak nadać jej indywidualny rys, tym ostatnio wyraźniejszy, że przejął na siebie również obowiązki wokalisty.
      Bluesa w mocnym, rockowym ujęciu wykonuje grupa Riders. Utwór ,,Szara mysz, szara mysz" ilustruje okres współpracy zespołu ze śpiewającym basistą Markiem Blinem oraz studyjny mariaż ze Sławkiem Wierzcholskim, notabene: twórcą piosenki. 
      Od inklinacji w kierunku rocka nie stroni szczeciński Free Blues Band. Z grupą wystąpili okazjonalnie m.in. legendarny wokalista Colosseum Chris Farlow, muzycy Deep Purple: gitarzysta Steve Mors i perkusista Ian Paice, a Andrzej Malcherek nie obawia się włączenia do koncertowego programu ,,Smoke On the Water" czy innego ,,purpurowego" przeboju. Autorska kompozycja Andrzeja o bluesowo-jazzowej proweniencji ,,When The Sun Goes Down" to pokłosie drugiej płyty zespołu ,,Such Of Blues" z 1990 roku; utwór został ponownie nagrany 14 lat później.
      Zdecydowanie rockowo potraktowanego bluesa i boogie proponowało wrocławskie trio Recydywa Blues Band (później Recydywa). Recydywiści pod wodzą zmarłego w 2005 roku basisty Andrzeja Pluszcza serwowali muzykę, której źródła pulsowały w okolicach Cream, Jimi Hendrix Experience, Johna Mayalla, Rolling Stones i która znakomicie sprawdzała się w żywym kontakcie z publicznością.
      Równie pozytywne wibracje wywołuje muzyka tria Easy Rider. Działająca od 1980 roku grupa konsekwentnie sytuuje się w nurcie rhythm'n'bluesa wspartego na kanonie rocka z przełomu lat 60. i 70.  Wizytówka zespołu - galopująca w rytmie boogie gitara slide Andrzeja Wodzińskiego - jest zarówno okrasą granych przez zespół standardów, jak i własnych utworów. Jedną z wyjątkowych pozycji w dorobku Easy Rider jest piosenka ,,Tylko o jedno proszę cię" z polskojęzycznej płyty ,,Artysta", w której Andrzej ustąpił miejsca przy mikrofonie Aleksandrowi Górnemu i którą wzbogacił organami Hammonda Rafał Rękosiewicz.
      Płytą ,,Zwykłe słowa" w repertuarze z tekstami w języku polskim zadebiutował także gdański Mietek Blues Band, najdłuższy stażem z działających nieprzerwanie zespołów polskiego bluesa. Grupa wcześniej sięgała głównie po bluesowe standardy, w autorskim materiale wyraźnie orientuje się w kierunku rocka.   
      Blues i rock to składniki, wedle których tworzy muzyczne menu zespół Zdrowa Woda. To za jego sprawą dziarskie bluesisko ,,Piwo" trafiło nie tylko na bluesowe przeglądy, ale także weszło do repertuaru... weselno-zabawowych kapel. Blues na potańcówce? - a dlaczegóż by nie! Wszak w kontekście takich tytułów jak ,,Piwo", ,,Wino", ,,Balanga", czy ,,Przy czwartym stole" wydaje się to rzeczą najzupełniej na miejscu.
      Kipiąca energią mieszanka bluesa, boogie i rock'n'rolla to muzyczny wyznacznik Obstawy Prezydenta. Grupa jest dowodem na to, że wykonawcza ekspresja i wielki sceniczny temperament mogą iść w parze z  należnym szacunkiem dla tradycji gatunku.
      Muzykę o dużym napięciu energetycznym proponują również wykonawcy młodego pokolenia: inspirowany dokonaniami takich twórców, jak Stevie Ray Vaughan, Eric Clapton, B.B. King zespół Siódma w Nocy, tkwiąca korzeniami w amerykańskim rocku grupa Ścigani, bluesowo-soulowo-funkowy Blues Doctors, formacja Berlin Blues - tutaj w rockowo-bluesowej balladzie ,,Mystic Driver", wreszcie wyrazisty, stylowy (acz pozbawiony zbędnych stylistycznych obciążeń), najbardziej doświadczony w tym gronie J.J. Band pod wodzą Jacka Jagusia.
      Jednakowoż rozkoszując się bogatym smakiem blues-rockowych owoców nie zapominajmy o tym, skąd wywodzą się ich muzyczne korzenie.
Mariusz Szalbierz


CD 2: Polskie damy bluesa
                                                                                       
Na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku opinie muzycznych recenzentów podzielił po połowie dylemat, komu przyznać miano ,,pierwszej damy polskiego bluesa": część opowiadała się za uhonorowaniem nim Martyny Jakubowicz, część skłaniała się ku Elżbiecie Mielczarek.
      Martyna Jakubowicz zaczynała karierę od muzyki folk i amerykańskiej ballady wielkomiejskiej, w okresie występów w duecie z Januszem Krzycholikiem, kameralnych recitali z Rafałem Rękosiewiczem, czy pierwszych nagrań radiowych pozostawała blisko bluesowej estetyki, współpracując z Andrzejem Nowakiem skłaniała się w stronę blues- a nawet heavy-rocka (płyta ,,Maquillage"), z Januszem Hnatowiczem czerpała z brzmienia Dire Straits (płyty ,,Bardzo groźna księżniczka i ja", ,,Wschodnia wioska"), z Wojciechem Waglewskim nie stroniła od stylistycznych inklinacji (,,Patchwork", ,,Dziewczynka z pozytywką Edwarda"). Blues, owszem, był zawsze w tych przedsięwzięciach obecny, często jednak stanowił jedynie punkt wyjścia do artystycznych poszukiwań. I tak jest do dzisiaj, kiedy artystka w towarzystwie młodych muzyków i w anturażu dość nietypowego instrumentarium (gitara akustyczna, bas, akordeon, skrzypce) konsekwentnie podąża własnym muzycznym szlakiem. 
      Jej konkurentka do tytułu ,,pierwszej damy", Elżbieta Mielczarek, hołdowała konwencji wiejskiego bluesa. Los obdarzył ją głosem o frapującej barwie, jakby naturalnie predestynującym do uprawiania bluesowej wokalistyki spod znaku Billie Holiday, Mamie Smith, Carmen McRae, Niny Simone. Mielczarek osiągnęła ogólnopolski rozgłos w 1982 roku nagraniem ,,Poczekalnia PKP", po czym sformowała zespół akompaniujący z Janem ,,Kyksem" Skrzekiem na harmonijce oraz akustycznymi gitarzystami - Piotrem Rucińskim i Piotrem Majewskim. Nagrany w tym składzie longplay "Blues Koncert", stanowiący rejestrację występu w warszawskim klubie Akwarium w październiku 1983 roku, jest do dziś jednym z najważniejszych dokumentów fonograficznych w historii polskiego bluesa.
      Elżbieta Mielczarek współpracowała jeszcze z muzykami jazzowymi, m.in. Wojciechem Karolakiem, Czesławem "Małym" Bartkowskim, Zbigniewem Wegehauptem. Właśnie z tamtego okresu pochodzi nagranie ,,Easy Money" z koncertu w Starej Prochowni w Warszawie. Nie wiadomo, kto je zarejestrował, któregoś dnia, po latach, ktoś nieznajomy po prostu wręczył Eli płytę...
      Później Elżbieta Mielczarek niespodziewanie usunęła się w cień. Po kilkunastoletnim pobycie za granicą, zdecydowała się na come back z towarzyszeniem Śląskiej Grupy Bluesowej. W 2005 roku została wokalistką roku w plebiscycie kwartalnika ,,Twój Blues".
      W połowie lat 80. największe nadzieje z nielicznego grona rodzimych wokalistek bluesowych pokładano w Monice Adamowskiej. Solistka pruszkowskiej formacji Joy Band dała się zapamiętać singlem ,,To był fajny facet / Wielkie czarne auto" oraz występami z zespołem Dżem. Uwagę zwróciła również utalentowana wokalistka Liliana Chyczyńska, której ślad współpracy z grupą Browar Łomża zapisany został na składankowej kasecie "Blues po polsku, vol. 1".
      Rozpoczętą w tamtych latach przygodę z bluesem kontynuuje z powodzeniem Edyta Pietrzykowska-Zaitz. Ta mała ciałem, ale wielka głosem dziewczyna była solistką zespołów TNT i Koko Band, prowadzonych w Kępnie przez jej późniejszego męża, Jacka Zaitza. W 1993 r. zespół rozwiązał się, zaś lider - w ucieczce przed grożącym mu aresztem w związku z uchylaniem się od zaszczytnej służby wojskowej - schronił się w Wielkiej Brytanii. Wyjazd Jacka za granicę, a jego tropem Edyty, bynajmniej nie oznaczał zerwania z muzyką. Wręcz przeciwnie - z biegiem czasu muzyczne małżeństwo poczynało sobie coraz śmielej w hermetycznym bluesowym światku Londynu. Dziś "The Snake" (to pseudonim Jacka) oraz "Queen Bee" (to Edyta) mają już tam ugruntowaną pozycję.
      Lata 90. były okresem posuchy na poletku rodzimych bluesowych piosenkarek. Większy rozgłos udało się zdobyć jedynie Marzenie Tarnowskiej - utalentowanej wokalistce łódzkiego Side Road, bardziej znanej z gościnnego udziału w nagraniach Sławka Wierzcholskiego. Flirty z bluesem innych śpiewających pań miały najczęściej incydentalny charakter, np. Patrycji Goli z Monkey Business, Lory Szafran z Wielką Łodzią czy Małgorzaty Ostrowskiej z Dżemem.
      Znacznie bogatszy w tej dziedzinie okazał się początek XXI wieku. Głosowe predyspozycje debiutujących w tym czasie pań stworzyły rozpięty wachlarz wokalnych barw i odcieni. Dzięki współpracy z grupą Leszka Cichońskiego w bluesowym światku dała się poznać Anika, określana jako ,,połączenie Janis Joplin i Arethy Franklin", zwyciężczyni plebiscytu kwartalnika ,,Twój Blues" w kategorii wokalistka roku 2002. Na bluesowych estradach pojawiła się laureatka telewizyjnego ,,Idola" Ola Łysiak, dziewczyna z głosem o sile dynamitu i typowo rockowym zacięciu, obecnie solistka grupy Riders, która ciągle nie może wykazać się artystycznym dorobkiem na miarę godną swego talentu.
      Od Jesieni z Bluesem' 2001 sukcesywnie umacnia pozycję w branży rozmiłowana w bluesie, gospel, jazzie i soulu Magda Piskorczyk, trzykrotna (2003, 2004, 2006) wokalistka roku w rankingu pisma ,,Twój Blues". W 2007 roku miano najlepszej polskiej pieśniarki bluesowej odebrała jej Karolina Cygonek, frontmanka formacji ToMi Blues Kapela, której sercu nie mniej bliskie od bluesa jest śpiewanie jazzu. Piosenką ,,Galaktyka marzeń" Karolina przekonuje, iż równie dobrze czuje się w utworach o intrygującej fakturze muzycznej i niepokojącym klimacie. Coraz większe uznanie zdobywa także Aneta Sumara, stylowa wokalistka śląskiej grupy Zbig Band.
      Od kilku lat w rankingach bluesowych i jazzowych wokalistek notowana jest Anna Heron, reprezentantka trójmiejskiej sceny jazzowej i bluesowej, laureatka wielu konkursów wokalnych. Ania z równym powodzeniem śpiewa bluesa, klasyczny jazz, balladę, soul i funky, zaś różnorakie źródła jej muzycznych inspiracji nawiązują do twórczości Janis Joplin, Billie Holiday, Sarah Vaughan.
      Programowo na żeński głos na froncie kapeli postawił zespół Szulerzy. W tym roku męskie szeregi muzyków z Inowrocławia zasiliła już trzecia z kolei wokalistka. Załączony do tego zbioru utwór dokumentuje okres współpracy z drugą z nich, Aleksandrą Więtczak.
      Różnorodne stylistycznie oblicze - od surowego bluesa Delty, poprzez melodyjnego bluesa z Piedmontu, po piosenki wodewilowe - ukazuje swoim śpiewem Ida Zalewska, wokalistka grupy Terraplane. Rejony akustycznego bluesa w towarzystwie grupy Blue Sounds penetruje także Joanna Karkoszka, często bardzo osobista w tekstowym przekazie swoich piosenek. Tu ciekawostka: Blue Sounds, jako pierwszemu i jedynemu wykonawcy w historii polskiego bluesa, kontrakt na wydanie płyty zaproponowała japońska wytwórnia BSMF Records. Krążek pod nowym tytułem ,,To Be Honest, It's All Because Of Love...'' został wytłoczony w Azji, opisany po japońsku i angielsku, zaś zawarta na nim muzyka została na nowo zmiksowana i zremasterowana.
      Od poezji śpiewanej rozpoczęła swoją muzyczną podróż Joanna Pilarska, utalentowana artystka z Wielkopolski, z dużą wrażliwością poruszająca się w obszarze wytyczonym przez bluesa z elementami folku i country oraz... piosenkę turystyczną. To ostatnie nie powinno jednak specjalnie dziwić zważywszy, iż zespół akompaniujący Joasi nowi nazwę Na Drodze. 
      W zestawie utworów, które złożyły się na tę płytę, nie może zabraknąć Miry Kubasińskiej. Wszak Mira to solistka grupy Breakout, Breakout to Tadeusz Nalepa, a Nalepa to blues. Ta naturalna, zdałoby się, dedukcja nie jest tu jednak w pełni uprawniona. Kubasińska z dużą wprawą poruszała się w kręgu rocka, ballady, piosenki poetyckiej, czy w klimatach bliskich psychodelii. Przypisanie jej do nurtu bluesowego było bardziej zasługą swoistości kompozycji Tadeusza Nalepy, niźli jej wokalnej proweniencji. A że blues wyzierał niemal ze wszystkich dźwięków Nalepy, siłą rzeczy był i obecny w śpiewie Miry.
      Wokalistka zniknęła ze sceny pod koniec działalności zespołu Breakout, by powrócić na nią dopiero kilkanaście lat później dzięki muzycznemu - i duchowemu - wsparciu duetu After Blues. Kiedy w 2005 roku przymierzała się do nagrania pierwszej po wielu latach płyty, jej plany przerwała nagła śmierć. Z nowego materiału Mira pozostawiła po sobie zaledwie trzy piosenki: ,,Zobacz jak pięknie" z zespołem After Blues oraz ,,Czy warto było" i ,,Mira-cle" z grupą KG Band. Słychać w nich, że wraz z wiekiem jej głos nabrał bluesowej barwy, a wokalna interpretacja potrafi zabrzmieć niczym przejmująca skarga.
      ,,Czy warto było kochać ciebie" - śpiewa Mira w utworze, który trafił do tego zbioru. I odpowiada: ,,Wiem, warto było... moja muzyko".
Mariusz Szalbierz


CD 3: Nasi śpiewają standardy
 
  ,,Cały stadion zaryczał, zatupał, zagwizdał - po prostu zwariował!" - tak po latach ,,ojciec" polskiego big-beatu Franciszek Walicki wspominał występ białego amerykańskiego śpiewaka Big Billa Ramseya podczas II Festiwalu Jazzowego w Sopocie w 1957 roku, który wśród rock'n'rollowych standardów wykonał jump-bluesową ,,Caldonię". Wydarzenie to uznać można za pierwszy kontakt polskiej publiczności z żywym bluesem, choć gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, iż był to kontakt zupełnie przypadkowy i przez większość słuchaczy całkowicie niezauważony.
      Podobnie było w 1964 roku, kiedy w ramach festiwalu Jazz Jamboree w scenerii warszawskiej Sali Kongresowej nadarzyła się okazja do spotkania z grupą legendarnych, chicagowskich bluesmanów: Howlin' Wolfem, Williem Dixonem, Sunnylandem Slimem. Tego pierwszego w Polsce bluesowego show z prawdziwego zdarzenia - które w innych okolicznościach, a przede wszystkim w innym czasie, odebrane byłoby jako wielkie muzyczne wydarzenie - doświadczyła raczej przypadkowa, bo nastawiona głównie na odbiór jazzu, publiczność.
      Zdecydowanie większy wpływ na kształtowanie muzycznych gustów nad Wisłą miały polskie koncerty The Animals (1965) i The Rolling Stones (1967) - w rhythm'n'bluesowym repertuarze każdej z nich roiło się od bluesowych standardów, stylistyce tej podporządkowana była także własna twórczość obu zespołów. Tournee The Animals po Polsce przyniosło jeszcze jedno brzemienne w skutkach wydarzenie - oto Eric Burdon podarował Piotrowi Puławskiemu, soliście grupy Polanie (która, mówiąc dzisiejszym językiem, supportowała występy brytyjskiej kapeli) gitarę akustyczną i komplet kilkudziesięciu taśm z nagraniami czarnych bluesmanów. Wkrótce Polanie wyruszyli w trasę koncertową z grupą Blackout i Puławski ,,zapuścił" podarunek od Burdona Tadeuszowi Nalepie. Jak niebagatelne miało to znaczenie dla artystycznej drogi późniejszego lidera Breakoutu, nie trzeba mówić. Ba! owo zderzenie z bluesem było do tego stopnia silne, że Nalepa nosił się nawet z zamiarem rozwiązania Blackoutu i stworzenia nowej formacji, opartej na instrumentalistach Polan. Swoją drogą ciekawe, jak przy takim scenariuszu potoczyły się dalsze muzyczne losy ,,ojca" polskiego bluesa?
      Przedsięwzięciem, które miało przybliżyć słuchaczom klasykę muzyki bluesowej, była rejestracja na przełomie 1968/1969 roku dla Programu III Polskiego Radia kilkunastu bluesów Huddiego Ledbettera. O muzyczną oprawę tej niemal całkowicie dziś zapomnianej sesji zadbał zespół Janusza Bogackiego, autorem przekładów tekstów był Maciej Zembaty, śpiewali Piotr Puławski i Maciej Kossowski.
      Od 1970 roku, przez dwa dziesięciolecia, wczesne formy bluesa prezentował cykl audycji radiowych ,,Blues wczoraj i dziś" Marii Jurkowskiej - przy powszechnym braku dostępu do płyt i nagrań, było to przez wiele lat jedyne bluesowe vademecum dla fanów tej muzyki.         
      Niewątpliwie orzeźwiającym zastrzykiem dla naszych bluesmanów był koncert grupy Muddy'ego Watersa na Jazz Jamboree' 76. W tym samym roku Polskę odwiedził Rory Gallagher (podczas występu wykonał m.in. solo kilka klasycznych bluesów z akompaniamentem gitary dobro), a trzy lata później Eric Clapton, dla którego bluesowe standardy były istotną częścią wykonywanego programu. To wszystko musiało mieć swoje reperkusje nad Wisłą - i miało.
      W drugiej połowie lat 70. pokaźna część repertuaru duetu Irjan opierała się na twórczości Johna Lee Hookera, Muddy'ego Watersa, Alexisa Kornera, Paula Butterfielda, Johna Mayalla, Canned Heat, Mike'a Bloomfielda. Jako propagator najstarszych klimatów bluesa objawił się Paweł Ostafil, który jako pierwszy w kraju sięgnął po nagrania Sona House'a, Freda McDowella, Roberta Johnsona, czy Bukki White'a. Klasykę z pogranicza bluesa i country przedstawiał na swoich koncertach Jacek Skubikowski.
      W aspekcie kontaktów z muzyką czarnych wykonawców nie można przemilczeć wejścia na ekrany kin filmu ,,The Blues Brothers" w reżyserii Johna Landisa (1980, u nas kilka lat później), w którym wystąpili m.in. Aretha Franklin, Ray Charles, James Brown, John Lee Hooker. Pokłosiem filmu było m.in. rozsławienie starej kompozycji Roberta Johnsona z lat 30. ,,Sweet Home Chicago", którą włączyła do repertuaru większość rodzimych wykonawców bluesowych.
      W okresie bluesowego boomu lat 80. sięganie po klasykę gatunku było już praktyką na porządku dziennym. Pełną garścią z banku bluesowych standardów czerpała Nocna Zmiana Bluesa Sławka Wierzcholskiego, udowadniając, że mimo akustycznej formuły można je interpretować żywo, z werwą i w indywidualny sposób. Tematy w elektrycznej chicagowskiej konwencji wykonywała z dużą kompetencją poznańska Wielka Łódź. Standardy czarnego i białego bluesa stanowiły żelazną część repertuaru bandów Ireneusza Dudka, zespołów Easy Rider, Mietek Blues Band, Bluestemper, Monkey Business, Free Blues Band, że wymienić tylko kilka. Stare utwory bluesowych pieśniarzy przypominała Elżbieta Mielczarek. Ostatnie Takie Trio dopisywało do muzyki czarnych bluesmanów polskie (notabene: religijne) teksty. Przykłady można by mnożyć.
      Standardy to bluesowe abecadło, nic więc dziwnego, że z upodobaniem sięgają po nie także współcześni wykonawcy. Ci u zarania muzycznej drogi po to, by doskonalić warsztat, inni, bo od standardów zaczynali (Tortilla Flat, Mietek Blues Band), inni w celu wzbogacenia własnego repertuaru (J.J. Band, Tipsy Drivers, Teenage Beat, Magda Piskorczyk), inni z racji przemyślanych założeń programowych (Schau-Pau Acoustic Blues, The Cooks, Jacek Spruch, Boogie Chilli), jeszcze inni łącząc założenia programowe z elementami dydaktyki (Romek Puchowski).
      Dzisiaj, w dobie praktycznie nieograniczonego dostępu do nagrań i nieporównywalnie częstszych sposobności do obcowania z gwiazdami światowego formatu, nie zmieniło się jedno - bluesowe standardy są nadal najistotniejszym punktem odniesienia i bazą pozwalającą ładować akumulatory kolejnym pokoleniom bluesowych wykonawców.
Mariusz Szalbierz


CD 4: Blues i okolice
 
Po koniec lat 70. zespoły Irjan i Kasa Chorych wyruszyły w wspólną trasę koncertową z programem ,,Różne barwy bluesa". Kilka lat później, działając już pod własnym szyldem, Irek Dudek postanowił przypomnieć, że blues - bez uszczerbku dla swej tradycyjnej formy - może przybrać niejedno oblicze. W latach 80. funkcjonowała więc rozbudowana instrumentalnie Sesja Bluesowa Ireneusza Dudka, kilkunastoosobowy Big Band Boogie, kameralne trio skrzypcowe. Muzyczne poszukiwania twórcy festiwalu Rawa Blues największe uznanie zyskały jednak w następnej dekadzie, kiedy to pod hasłem ,,symphonic blues" zestawił na jednej scenie zespół bluesowy z kompletną orkiestrą smyczkową, poddając wysublimowanej aranżacyjnej kosmetyce zarówno własne utwory, jak i bluesowe standardy. Symfoniczny projekt spotkał się z bardzo pochlebnym przyjęciem - także u naszych zachodnich sąsiadów, gdzie pisano, że Dudek ,,stworzył symbiozę między muzyką bluesową a polską melancholią".
      Jeszcze odważniej do przekształcania bluesowego tworzywa podszedł Sławek Wierzcholski, nagrywając na przełomie wieków płyty ,,Polski blues" i ,,Przejściowy stan". Pierwsza z nich to flirt bluesa z muzyką ludową, druga to jeszcze dalej idący mariaż bluesa z folkiem (dość wspomnieć, że na płycie zagrało 25 muzyków z siedmiu krajów). Przy instrumentarium, na które złożyły się m.in. lira korbowa, drumla, burczybas, cymbały, dudy, tuba, koza, marimba, nawet akordeon, mandolina czy skrzypce zdawały się być bardzo pospolitymi instrumentami, o gitarach i harmonijce nie wspominając.
      A że Sławek nie toleruje artystycznego zastoju, na okoliczność realizacji kolejnej płyty wziął jednorazowy rozbrat z Nocną Zmianą Bluesa, zapraszając do współpracy wyłącznie muzyków jazzowych z Wojciechem Karolakiem na czele. Jakby tego jeszcze było mało, w towarzystwie Jacka Sprucha and the The Old Time Band przeniósł się w klimaty archaicznego bluesa Delty. 
      O eksperymenty na bazie 12-taktów pokusił się bydgoski Green Grass, kojarzony dotąd z konwencją bluesa chicagowskiego. Na koncercie, którego efektem jest płyta ,,Blues dla Majki", grupa Jacka Herzberga śmiało wykroczyła poza schemat elektrycznego bluesa, przywołując za sprawą zaproszonego wokalisty Wacława Węgrzyna atmosferę nagrań Jima Morrisona i okraszając muzyczną fuzję bluesa, jazzu i funky odlotowymi dźwiękami trąbki awangardowego jazzmana Andrzeja Przybielskiego. Wszystko razem przydało muzyce Green Grass niespotykanego dotąd kolorytu i co ważne - doskonale się z nią zasymilowało, czego najlepszym dowodem jest utwór ,,Pociąg widmo'', pędzący z impetem w takt gitarowo-trąbkowych improwizacji.
      W Doktor Blues, innym projekcie Jacka, blues także miesza się z folkiem i jazzem, ale już w tradycyjnej, akustycznej formule, ubarwionej dźwiękami takich instrumentów, jak gitara rezofoniczna, banjo, kazoo, altówka, czy kongi.
      Daleko poza bluesową stylistykę wykraczają muzyczne zainteresowania Bartka Łęczyckiego, od trzech lat triumfatora kategorii harmonijkarz roku w plebiscycie czasopisma ,,Twój Blues". Bartek bierze na warsztat także jazz, funk, country, muzykę orientalną, hip-hop, a nawet ciężkiego rocka i folk irlandzki. W niniejszym zestawie prezentuje się w autorskiej wersji tematu ,,Meisterklasse Boogie'' z ,,harmonijkowego'' repertuaru Sławka Wierzcholskiego.   
      Własną przestrzeń muzyczną, rozpiętą pomiędzy bluesem a jazzem, wypracował sobie Grzegorz Kapołka, bluesowy gitarzysta roku 2001 w plebiscycie miesięcznika ,,Gitara i Bas". Jego wysoko cenione płyty ,,Blue Blues" i ,,Blue Blues II" (we wspomnianym rankingu bluesowy krążek 2001 roku) są dobitnym przykładem bliskiego pokrewieństwa obu tych gatunków.   
      O tym, że tkwiąc głęboko w bluesowych korzeniach można podejść do bluesa w nietuzinkowy sposób, przekonuje toruński zespół Tortilla. Na ostatniej płycie grupa Maurycego Męczekalskiego wzbogaciła brzmienie akordeonem, saksofonami, organami Hammonda i Farfisa, skrzypcami i wiolonczelą, zgrabnie kojarząc atencję dla bluesowej tradycji z rock'n'rollową energią i jazzowym pulsem. Także sąsiad Tortilli ,,zza miedzy", formacja Banaszak & The Best, daje dowód, że nie odchodząc daleko od bluesowego kanonu można porwać słuchacza radosnymi, tanecznymi rytmami za sprawą wybuchowej mieszanki jump-bluesa, neoswinga, boogie, rock'n'rolla i rockabilly.
      O interesujący projekt muzyczny pokusił się Bogdan Szweda (na co dzień Schau-Pau Acoustic Blues) z towarzyszeniem grupy Easy Rider. Utwór ,,La Femme Défendue" to efekt inspiracji młodym kinem francuskim i tamtejszą gwiazdą ekranu młodego pokolenia, Isabelle Caré (stąd w typowym bluesie nietypowy refren...  po francusku). ,,Sytuacja wybitnie bluesowa: mój bohater w poszukiwaniu swojej muzy wędruje po całym świecie, nie śpi po nocach,  by w końcu znów wylądować w Paryżu. Czyli, jak mawiał Leadbelly, jest w nim blues!" - mówi o swoim projekcie Bogdan.
      Odmienne oblicze od pamiętnych występów z Ryszardem ,,Skibą" Skibińskim ma współczesna Kasa Chorych. Pod wodzą Jarosława Tioskowa grupa hołduje stylistyce gitarowego blues-rocka. W tym jednak przypadku pojęcie to należałoby traktować znacznie szerzej, albowiem w muzyce ,,kasiarzy" pojawiają się też elementy funky, reggae, czy - jak w piosence ,,Puls" - pop-rocka.
      Działająca od ćwierć wieku Krakowska Grup Bluesowa (gwoli ścisłości odnotujmy, że była w tym okresie dziesięcioletnia przerwa) wykonuje stylowo brzmiący konglomerat rhythm'n'bluesa, soulu i boogie. A o tym, że nie zamyka się w sztywnych ramach, świadczy rozkołysany w rytmie reggae utwór ,,Jak zwał, tak zwał", okraszony zagrywkami fletu oraz - gościnnie - harmonijkową solówką Sławka Wierzcholskiego .  
      W duchu Blues Brothers (ale też Jamesa Browna czy Lynyrd Skynyrd) ukształtował swój sceniczny wizerunek śląski Gang Olsena, raczący słuchaczy niezwykle rajcownym muzycznym konglomeratem soulu, rocka i rhythm'n'bluesa. W kategorii ,,Blues i okolice" pojawia się również Tadeusz Pocieszyński & The Bluesmobile w subtelnej, jazzującej balladzie ,,Pojedynczy człowiek", wyraźnie odmiennej od bluesowych fascynacji Tadeusza, oraz Adam Kulisz w autorskim boogie rodem znad rodzimego Korzyńca. Lubelska formacja Teksasy, na co dzień pozostająca pod przemożnym wpływem stylów ,,texas shuffle" i ,,california boogie blues", udowadnia, że można też zagrać powściągliwie, ale za to te dźwięki, które należy. We własnych kompozycjach pojawiają się uznani w środowisku soliści: Paweł Szymański, tutaj śpiewający jedynie ze skromnym akompaniamentem gitarowym, oraz wyjątkowy w swym rodzaju multiinstrumentalista i wokalista Jarosław Drażewski.
      Przykłady własnego podejścia do bluesowej materii dają także najmłodsi w tym zestawie wykonawcy: zafascynowane konwencją fortepianowego boogie wielkopolskie trio Boogie Boys oraz wymykająca się jednoznacznym stylistycznym klasyfikacjom formacja Limbo w nieco surrealistycznie brzmiącej fuzji klasycznego bluesa, folku i piosenki autorskiej.
      Cóż,  blues różne ma barwy i niejedno imię...
Mariusz Szalbierz


CD 5: BLUES MIESZKA W POLSCE

,,Blues mieszka w Polsce to żaden cud, warunki świetne ma przecież tu" - zapewnia na początku tej płyty Andrzej Pawka ,,Pawkin" w ognistej interpretacji utworu Sławka Wierzcholskiego i Nocnej Zmiany Bluesa.
      Ale - wbrew słowom piosenki - warunki dla bluesa przez wiele lat nie były w naszym kraju zbyt sprzyjające. Choć Niebiesko-Czarni w 1967 roku jako pierwsi nagrali na płytę utwór bluesowy ,,Pod naszym niebem", a rok później ,,Przyszedł do mnie blues", który był tekstowym debiutem Bogdana Loebla w tego rodzaju liryce, choć obserwowane były już zaczyny bluesowego fermentu na Śląsku za sprawą muzyków skupionych wokół Romana ,,Pazura" Wojciechowskiego, czy w Poznaniu dzięki zainteresowaniom Wojciecha Skowrońskiego, choć konwencję rhythm and bluesa adaptowały na swoje potrzeby warszawskie zespoły Dzikusy, Chochoły, Pięciu, to jednak tak naprawdę serca i umysły słuchaczy na tę muzykę otworzył dopiero nagrany w 1971 roku album ,,Blues" grupy Breakout. O ważkości tego fonograficznego dzieła świadczy najlepiej fakt, że dwie dekady później płyta zwyciężyła bezapelacyjnie w plebiscycie kwartalnika ,,Twój Blues" na rodzimy album bluesowy XX wieku, piosenka ,,Kiedy byłem małym chłopcem" została bluesowym utworem, a Tadeusz Nalepa bluesową osobowością minionego stulecia.
      Mimo sukcesów na niwie bluesa, Breakout na długo pozostawał w Polsce samotnym liderem tego nurtu, a jego kolejne płyty - choć szybko znikające z półek księgarń - zbywane były kpiarskimi notkami w szacownym magazynie ,,Jazz". Mocno ożywczy powiew przyniosła dopiero działalność Kasy Chorych z charyzmatycznym frontmanem Ryszardem ,,Skibą" Skibińskim. Na przełomie lat 70. i 80. białostocki zespół z dużym powodzeniem uczynił z bluesa muzykę śmiało konkurującą z rockowymi przedstawicielami fali Muzyki Młodej Generacji.
      Irek Dudek, nie zrażony marginalnym zainteresowaniem jego formacji Apokalipsa i Irjan, w latach 80. doczekał się wreszcie niekłamanego uznania jako twórca festiwalu Rawa Blues oraz jako lider licznych, interesujących projektów bluesowych. Przypomniany w tym zbiorze ,,Flute Tune" to nic innego, jak nowsza wersja utworu ,,Wiatr się na jesionie wietrzy" z czasów grupy Irjan.
      Kolejny muzyk ze Śląska, Leszek Winder, po rozwiązaniu super-grupy Krzak, zdecydował się na podjęcie działalności estradowej pod własnym szyldem, skupiając wokół siebie śmietankę muzyków z kręgu bluesa i rocka. Najbardziej śląski ze śląskich bluesmanów, Jan ,,Kyks" Skrzek, porzucił dla fortepianu i harmonijki szychty w kopalni Siemanowice, zaskarbiając sobie sympatię słuchaczy niewymuszonym autentyzmem i próbą dowiedzenia, że blues - przynajmniej w cieniu kopalnianych wież i w otoczeniu familoków - może przybrać coś na kształt sztuki ludowej.
      Od trzydziestu lat muzyczne rewiry, wytyczone pod koniec lat 60. przez Animalsów, Rolling Stonesów, Blood Sweat and Tears, czy Joe Cockera, przemierza Roman ,,Pazur" Wojciechowski, właściciel jednego z najbardziej dynamicznych głosów w polskim bluesie i rocku. Utwór ,,Jak psu kość" miał swego czasu trafić na nową płytę ,,Pazura", jednak jej realizacja nie doszła do skutku. 
      Mniej więcej w tym samym czasie - pod koniec lat 70. - na bluesowej scenie zadebiutowały wokalistki. Martyna Jakubowicz, określana jako ,,polska Joan Baez", umiejętnie połączyła bluesa z folkiem, znacząc go później nie tylko rockowym makijażem, z kolei artystyczny wizerunek Elżbiety Mielczarek pozostał wierny tradycyjnym bluesowym formom.
      Na bazie boomu bluesowego lat 80. pojawiła się nowa fala wykonawców, która w dużej części tworzy także współczesny obraz tej muzyki w Polsce. Nocna Zmiana Bluesa zaznaczyła swój ponad 25-letni estradowy żywot kilkoma bluesowymi wcieleniami, jeszcze dalej w muzycznych mariażach podążył Sławek Wierzcholski (dodajmy: także pedagog, juro­r, promotor młodych zespołów, ceniony sideman, dziennikarz radiowy, pu­blicysta prasowy, prezes Polskiego Stowarzyszenia Blueso­wego), na tej płycie występujący w towarzystwie instrumentalistów grupy Dżem. Ale toruńsko-śląska współpraca miała i odwrotną kolejność: przy akompaniamencie muzyków z grodu Kopernika ,,Hotelowego bluesa" z właściwą tylko sobie swobodą zaśpiewał Ryszard Riedel.
      Własny muzyczny wizerunek - wysublimowany, oszczędnie grany blues w balladowej otoczce - wypracował szczeciński After Blues, przez dwie dekady występujący jako duet i brzmiący co najmniej jak trio.
      Połowy lat 80. sięgają początki zespołu Kłusem z Blusem (uwaga: brak pierwszej literki ,,e" w wyrazie ,,blusem" nie jest wynikiem błędu korektorskiego), udanie przekonywującego, iż z Rzeszowa - przynajmniej jeśli chodzi o muzykę - wcale nie jest tak daleko do Chicago i Kalifornii. W tamtych czasach przygodę z bluesem zaczynał także Adam Kulisz, ongiś jedyny wykonawca z grona awansujących na dużą scenę Rawy Blues, któremu pozwolono zagrać na bis. I - dodajmy - nie skończyło się na jednym! Na tej płycie Adam prezentuje się w swoim najnowszym artystycznym wcieleniu z perkusistą Michałem Giercuszkiewiczem i kontrabasistą Mariuszem Maksymowiczem. 
      Od 15 lat konsekwentnie doskonali swój charakterystyczny styl zespół Blues Flowers. Wielkopolscy muzycy, jako jedni z nielicznych, mogą poszczycić się niekwestionowanym bluesowym przebojem ,,Nie będę grzecznym chłopcem". Dla przypomnienia, a było to swego czasu nie lada wydarzeniem, piosenka zwyciężyła w telewizyjnym plebiscycie ,,Muzyczna Jedynka".
      Najmłodszy w tym towarzystwie zespół Jąkpa Blues Band to po części repertuarowy spadkobierca grupy Bluesdorf Orchestra, laureata Rawy Blues' 93. Lider, Waldemar Pająk, zdyskontował właśnie kilkanaście lat grania bluesa debiutanckim albumem ,,Północna godzina". Tutaj mamy jego próbkę.
      ,,Blues mieszka w Polsce" - śpiewa za Sławkiem Wierzcholskim Pawkin, ale smutna prawda jest taka, że coraz liczniejsza rzesza bluesowych muzyków mieszka już w niebie. Z kilkunastu solowych płyt Tadeusza Nalepy niniejszy zbiór wieńczy pierwsza wersja utworu ,,To mój blues", którym w 1982 roku artysta zadebiutował na antenie radiowej po zawieszeniu działalności grupy Breakout, rozpoczynając trwającą ćwierć wieku karierę solową. I choć przez zdecydowaną większość tego czasu muzykowi towarzyszyli na scenie żona Grażyna i syn Piotr, to swój ostatni, niedokończony koncert - 12 sierpnia 2006 roku w czeskim Trzyńcu - ,,ojciec" polskiego bluesa zagrał z towarzyszeniem zespołu Free Blues Band.    
      ,,Słuchaj to dla ciebie / z aniołami gram / ten swój blues" - śpiewa ten, od którego wszystko się zaczęło, i którego 4 marca 2007 roku wśród nas już zabrakło...
Mariusz Szalbierz


 


 

Premiera ALBUMU:  4 sierpnia  2008

"..Iwona Loranc przypomina dojrzałej  publiczności ich ukochane przeboje, a młodej publiczności daje świeżą dawkę piosenek tak do śpiewania. Zapewniam wszystkich, którzy kupią płytę lub przyjdą na koncert, że zainwestowali w absolutnie znakomicie spędzony czas w nowym świecie, pełnym plumerii, hibiskusów, zwrotnikowego powietrza, rytmicznej muzyki, rumu, palm." 

Radiowy Patronat nad albumem " Loranc śpiewa Jakubczak "objęła Grupa Radiowa Audytorium 17 skupiająca w swojej ofercie 17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

IWONA LORANC - animatorka filmów rysunkowych w 1999 roku po raz pierwszy w życiu staje na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej i do dzisiaj z ogromnym powodzeniem gra w spektaklach muzycznych w całej Polsce. 2002 rok był przełomowy w życiu artystycznym Iwony Loranc. Zdobywa Grand Prix i nagrodę dziennikarzy za piosenkę Toma Waitsa "Dno" w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, nagrodę Trytona za wybitne walory artystyczne na Festiwalu FAMA w Świnoujściu i pierwszą nagrodę na 38 Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. W 2003 roku wydaje płytę z zespołem Tricolor, ze znakomitą piosenką "Kinematografia serc". Iwona Loranc staje się wybitną artystką w interpretowaniu piosenek literackich, z muzyką piękną, aczkolwiek trudną dla szerokiej publiczności. Następna płyta "Znaki na niebie" potwierdza udział Iwony Loranc w czołówce artystów, śpiewających poezję. W 2005 roku w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej powstaje spektakl "Korowód", poświęcony twórczości Marka Grechuty, w którym Iwona Loranc gra główną rolę. Od 2007 roku występuje w Teatrze Komedia w Warszawie. Śpiewa piosenki Zaryckiego, Koniecznego, Satanowskiego, Grechuty, Okudżawy, Osieckiej, Krajewskiego, Kurylewicza, na różnych festiwalach i koncertach ku czci, np. 25-lecie powstania Solidarności w Gdańsku. Pierwszy raz byłem na koncercie Iwony Loranc w 2004 roku. Towarzyszył jej wtedy zespół Tricolor. Wzruszyła mnie i publiczność interpretacjami piosenek powyższych autorów. Pomyślałem, czas by głos Iwony Loranc, ciepły, czekoladowy alt i jej proste, z serca płynące interpretacje poznała cała Polska, a nie tylko miłośnicy poezji śpiewanej. Piosenki Ludmiły Jakubczak, tragicznie zmarłej polskiej piosenkarki z lat 1958-61 stały się dla mnie karmą w intensywnych poszukiwaniach repertuaru, który by nie odbiegał od aury Iwony Loranc, a dał jej większą publiczność. Bossa nova i samba stały się wymarzonymi gatunkami muzycznymi dla Iwony. W połączeniu z językiem brazylijskim dały świetne wyniki. Jacek Korczakowski, autor poetyckiego tekstu do piosenki "Szeptem" z muzyką Jerzego Abratowskiego, tak napisał po wysłuchaniu piosenki w wykonaniu Iwony Loranc: "Nagrania wysłuchałem z dużą przyjemnością. Tę piosenkę nagrywali już wszyscy (Ludmiła Jakubczak, Hanna Hegerowa, Hania Banaszak, Ewa Bem, Katarzyna Groniec, Anna Maria Jopek, a nawet Seweryn Krajewski...), a wersja Latino dała całkiem świeży efekt. Pani Loranc śpiewa bardzo pięknie. Gdyby szukała tekstów, to całkiem serio się polecam...". Pierwsze koncerty "LORANC śpiewa JAKUBCZAK" i opinie publiczności są fantastyczne. Ludmiła Jakubczak była młodą i wielce utalentowaną piosenkarką. Wszystko wskazywało na to, że może stać się gwiazdą estrady dużego formatu. Po 47 latach Iwona Loranc przypomina dojrzałej publiczności ich ukochane przeboje, a młodej publiczności daje świeżą dawkę piosenek tak do śpiewania. Zapewniam wszystkich, którzy kupią płytę lub przyjdą na koncert, że zainwestowali w absolutnie znakomicie spędzony czas w nowym świecie, pełnym plumerii, hibiskusów, zwrotnikowego powietrza, rytmicznej muzyki, rumu, palm.
Krzysztof Deszczyński / Producent

 

Opis Płyty:
01. Ilusao 3:10 (muzyka J. Czekalla, tekst A. Tylczyński, tłumaczenie Alicja Bilicka Jaranowska)
02.Żurawi klucz 3:30 (muzyka J. Abratowski, tekst Z. Adriański, J. Gałkowski)
03. Szeptem 3:30 (muzyka J. Abratowski, tekst J. Korczakowski)
04. Gdy mi Ciebie zabraknie 3:05 (muzyka J. Abratowski, tekst K. Winkler)
05. Wakacje z deszczem 3:40 (muzyka H. Skalska, tekst K. Szemioth)
06. Alabama 6:40 (muzyka R. Żyliński, tekst B. Choiński, J. Gałkowski)
07. Tylko raz 3:00 (muzyka mel. lud., tekst J. Michotek)
08. Dwie szklaneczki wina 4:50 (muzyka J. Abratowski, tekst A. Osiecka)
09. Se um dia se for 3:05 (muzyka J. Abratowski - K. Winkler, tłumaczenie Alicja Bilicka Jaranowska)
10. Só ma vez  3:00 (muzyka mel. lud., tekst J. Michotek, tłumaczenie Alicja Bilicka Jaranowska)
Śpiew - Iwona Loranc
Gitary - Witold Żuromski
Gitara basowa, kontrabas - Zbigniew Wrombel
Akordeon - Wiesław Prządka, nr 3 i 9
Instrumenty perkusyjne - Mirosław Kamiński


 

"Garden of Love"

Premiera: 29 czerwca  2008

Radiowy Patronat nad albumem "Garden of Love" objęła Grupa Radiowa Audytorium 17-17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

Zespół prezentuje piosenki autorskie na głos, gitary i sekcje rytmiczną - stylistyka muzyki to rock z elementami pop'u i jazzu. Wszystkie piosenki i teksty to kompozycje Szymona Pejskiego, z debiutanckiej płyty "Garden of Love"), która została  wydana na lato 2008. Piosenki są wyjątkowym połączeniem osobowości muzyków oraz unikalnych kompozycji Szymona. Oglądając i słuchając ich można odczuć różne odcienie i głębię ludzkiej duszy.

Obok Szymona występuje Krzysia Górniak - ceniona gitarzystka jazzowa, "najciekawsza gitarowa jazzwoman w Polsce" (JAZZ Forum 7-8/2006 str. 27),

Sekcja rytmiczna to: Zdzisław Kalinowski - piano, Michał Grott - gitara basowa, Przemek Knopik - perkusja- wysokiej klasy muzycy (grają m.in. w projektach: Krzysia Górniak Band i Przemek Knopik Yamaha Trio).

SZYMON PEJSKI - to niezwykły wokalista o silnej scenicznej osobowości, znany w łódzkim środowisku muzycznym, kompozytor i wykonawca własnych piosenek. Jego autorski materiał jest osobliwym splotem doświadczeń życiowych, gdzie miłość i szczęście łączą się z bólem i pytaniami o cele i sens istnienia. Uczył się w Szkole Muzycznej I i II st. Im. Stefana Jaracza w Łodzi w klasie instrumentów perkusyjnych, później zamienił rytm na melodię i skończył klasę fortepianu. Wokal kształcił w Londyńskiej Vocaltec Actontown, inspiracje - Prince, Steve Wonder, Dave Matthews. Jest autorem piosenek do filmów. Nagrywał ścieżkę dźwiękową dla filmu dokumentalnego w reż. Tomasza Łukasiaka "My Rimpocze" ( ITI Home Video - współpraca z Antonim Łazarkiewiczem) oraz dla niemieckiego filmu "Winter Reise" Grywał w zespołach: Karuzela, Help oraz The Radio.

Opis Płyty:

Szymon Pejski - wokal, kompozycje, aranże

Krzysia Górniak - gitary, aranże, produkcja

Zdzisław Kalinowski - piano, syntezator, efekty

Michał Grott - gitara basowa

Przemek Knopik - perkusja

Nagrano w Studio Winicjusz Chrusta/ Sulejówek 2007/ Miksy/ Master - Winicjusz Chrust

GARDEN OF LOVE

  1. I Was Born To Love You
  2. I'm Missing Kisses
  3. Garden Of Love
  4. Flying
  5. If You Will Find
  6. 17 Faces
  7. House of My Soul
  8. My Face
  9. Seeing Love

                         

Szymon Pejski                                                                    Krzysia Górniak

 

Tel. 502 62 35 49  e-mail: info@gardenoflove.pl

do przesłuchania:

www.myspace.com/szymonpejski

 


"Makowicz & Orkiestra Filharmonii Częstochowskiej "

Premiera: 19 maja 2008

 

 Adam Makowicz legenda jazzu ,wybitny pianista w jazzowych interpretacjach utworów Fryderyka Chopina akompaniamentem światowej sławy Orkiestry Filharmonii Częstochowskiej.

Radiowy Patronat nad albumem "Makowicz & Orkiestra Filharmonii Częstochowskiej " objęła Grupa Radiowa Audytorium 17-17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.


Track lista:

F. Chopin - Fantaisie-Impromptu op.66
F. Chopin - Ballada op. 38
A. Makowicz - Sunsets Over The Hudson
F. Chopin - Preludium a-moll op. 28 nr 2
F. Chopin - Preludium e-moll op. 28 nr 4
F. Chopin - Preludium A-dur op. 28 nr 7
A. Makowicz - A Song From My Past
F. Chopin - Scherzo op. 54
A. Makowicz - Composition nr 20.
A. Makowicz - Early June In Central Park
F. Chopin - Impromptus op. 29

A. Makowicz - Living High In Manhattan

Wykonawcy:
Orkiestra Filharmonii Częstochowskiej
Jerzy Salwarowski - dyrygent
Adam Makowicz - piano

 


"Czy Te Oczy Mogą Kłamać "
RazDwaTrzy

Premiera: 7 KWIETNIA  2008

Ani zespołu Raz, Dwa, Trzy z charyzmatycznym Adamem Nowakiem ani piosenek Osieckiej nie trzeba nikomu polecać. Pytanie tylko co z tego połączenia wyszło? Na to pytanie we wstępie do płyty odpowiada Marek Niedżwiecki ""Czy te oczy mogą kłamać?" brzmią jak Sultans of Swing Dire Straits z Carlosem Santaną na gitarze." To chyba wystarcza za rekomendację .
7 kwietnia 2008 Zespół  Raz Dwa Trzy otrzymał prestiżowe  wyróżnienie Statuetkę Fryderyka w kategorii Zespół Roku a album RazDwaTrzy " Młynarski" , któremu patronowała Grupa Radiowa 17 Rozgłośni Regionalnych zdobył Fryderyka za najlepszy album z  muzyką POP.
Adam Nowak tak pisze o pomyśle: "...Takie utwory jest bardzo łatwo zepsuć nie mówiąc o wniesieniu w ich kształt czegoś nowego i świeżego. Kiedy już dotarliśmy do naszego "obrazka" tych piosenek okazało się ,że mają one nie tylko inny wymiar , ale nie straciły nic ze swojej liryczności i głębi."
 
Radiowy Patronat nad płytą "Czy te Oczy Mogą Kłamać" objęła Grupa Radiowa Audytorium 17-17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.






DVD Sławka Wierzcholskiego i Nocnej Zmiany Bluesa

21 kwietnia br. nakładem wydawnictwa "Oskar" (www.oskar-cd.com.pl) ukaże się DVD Sławka Wierzcholskiego i Nocnej Zmiany Bluesa pt. "Ćwierć wieku z bluesem". Płyta zawiera zapis koncertu, jaki odbył się w TVP Bydgoszcz w ubiegłym roku z okazji 25-lecia działalności zespołu. Oprócz tego DVD zawiera reportaż ukazujący kulisy przygotowania koncertu, 5 videoclipów i inne dodatki. DVD można nabyć w EMPIK, Media Markt, w innych dobrych sklepach muzycznych a także po koncertach Nocnej Zmiany Bluesa.



 


"Belcanto semplice "
Krzysztof Herdzin

Premiera: 31 marca  2008

Krzysztof Herdzin jako jeden z nielicznych artystów w naszym kraju porusza się z sukcesem w świecie klasyki, muzyki pop i jazzu.
31 marca 2008 na rynku muzycznym ukaże się album "Belcanto semplice"
Niezwykła płyta, nowy album znakomitego pianisty, orkiestratora muzyki filmowej, kompozytora, aranżera, dyrygenta, producenta płytowego - Krzysztofa Herdzina.
Radiowy Patronat nad płytą objęła Grupa Radiowa Audytorium 17-17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia.

 

Lubię niejasne sytuacje. Kiedy trudno podsumować celnym słowem, precyzyjnie nazwać, zameldować artystę pod jednym adresem. Ten album w cudowny sposób jeszcze utrudni nam wszystkim kwestię i tak dość już skomplikowaną: kim jest Krzysztof Herdzin? czytaj więcej...

Marcin Kydryński, luty 2008         

 

Nagrał ponad 100 płyt (!) - w tym 6 jako leader; współpracował m.in. z R.Rynkowskim, E.Geppert, E.Bem, Kayah ,E. Górniak,N. Kukulską, A.M.Jopek, M.Szcześniakiem, I.Santor, E.Małas - Godlewską, Vadimem Brodskim, Jadwigą Kotnowską.
Wieloletni pianista zespołu Zbigniewa Namysłowskiego; dyrygent i szef artystyczny prestiżowych koncertów telewizyjnych i widowisk plenerowych ; właściciel trzech Złotych Płyt dla Aranżera ("Intymnie" R.Rynkowskiego, "Ladies", "ID" Anny Marii Jopek);
kierownik muzyczny programów telewizyjnych min : " Mc2 Maszyna Czasu Manna i Materny"," Tata Show ", " Idol III Edycja ", " Jak Oni Śpiewają I Edycja".
Jest autorem aranżacji i orkiestracji muzyki Jana A. P. Kaczmarka do filmu "Marzyciel" nagrodzonej Oscarem; laureatem Międzynarodowego Konkursu Improwizacji Jazzowej w Katowicach, laureatem Nagrody Gazety Wyborczej " Feliks 2006 "

a tak o płycie pisze jej Twórca:
"W cywilizacji pełnej przemocy, pośpiechu, nerwowości, walki o przetrwanie, zgiełku i niepokoju, tysiące wrażliwych i uczuciowych osób szuka równowagi i wewnętrznej harmonii aby poradzić sobie z nieprzyjazną rzeczywistością. Taka właśnie ma być ta płyta.
Moim założeniem jest, aby słuchając jej choć na chwilę zadumać się, uspokoić swoje wnętrze i poczuć się przez chwilę lepiej. Sam należę do muzyków ciągle poszukujących harmonii, rozumianej jako pewien ład i porządek świata, więc tytuł ten bardzo mocno związany jest również z moimi osobistymi refleksjami.
Muzyka jest dla mnie po prostu moimi uczuciami i myślami. Obcując z nią często doznaję piękna, poprzez naturalne przeżycia estetyczne, bez niepotrzebnych teorii i dziesiątek wydumanych teorii typu "co autor miał na myśli"- po prostu poddaję się działaniu dźwięków. 
Stylistyka mojej płyty oscyluje między jazzem a bardzo przestrzenną muzyką filmową. Będzie można na niej znaleźć klimat baśniowy, uspokajający, wyrafinowany i dla wielu wrażliwych ludzi mile łaskoczący po plecach. Na program składają się moje instrumentalne kompozycje, w wykonaniu fortepianu, instrumentów klawiszowych, kontrabasu, perkusji i w kilku utworach saksofonu. Pisząc te utwory starałem się znaleźć w sobie ten rodzaj śpiewności i melodyki, których obecnie jest w muzyce niestety coraz mniej.A dla mnie to element decydujący.
Do nagrań zaprosiłem według mnie najlepszych z najlepszych, czołowych polskich jazzmanów, oprócz doświadczenia i wirtuozerii dysponujących jeszcze ważną dla mnie cechą, jaką jest wrażliwość i empatia.

                                                           

 


 

 

Stronę zaprojektowało i wykonało sigma studio